Obi-Wan Kenobi



Obi-Wan Kenobi




Obi-Wan Kenobi, znany również jako Ben Kenobi, był jednym z najbardziej znanych Jedi schyłkowego okresu Republiki. Bohater wojen klonów, uczeń Qui-Gon Jinna, a także mistrz i mentor Anakina Skywalkera, jak i jego syna, Luke'a. Był niekwestionowanym mistrzem Soresu.



 

Wczesne lata


Obi-Wan urodził się w 57 BBY. W dzieciństwie, podobnie jak wielu innych uczniów Jedi, został zabrany z rodzinnego domu i przewieziony na Coruscant, gdzie w Świątyni Jedi poddano go szkoleniu; tam też poznał wielu późniejszych przyjaciół: Garena Mulna, Bant Eerin czy Siri Tachi. Z rodzinnego domu zachował tylko wspomnienia z zabaw ze swoim bratem, Owenem. Mimo niskiej samooceny był bardzo zdolnym uczniem. Zgodnie z przyjętą zasadą, padawan który przed ukończeniem 13 roku życia nie znalazł sobie mistrza, został odsyłany do Korpusów Rolniczych. Swoją szansę na zostanie padawanem Kenobi stracił, dając się sprowokować przez innego ucznia - Brucka Chuna, i to ten incydent miał na zawsze pogrzebać jego karierę w Zakonie. Yoda przekonał jednak Radę że Obi-Wan dał się sprowokować, i dał mu ostatnią szansę. Miał to być pojedynek z Buckiem Chunem. W tym samym czasie w Świątyni przebywał mistrz Qui-Gon Jinn, który szukał sobie padawana. Oglądał zwycięski pojedynek Obi-Wana, lecz pomimo starań chłopca nie chciał go na swojego ucznia. Mimo iż Obi-Wan miał jeszcze kilka tygodni do ukończenia 13 roku życia, został odesłany do Korpusów Rolniczych, które wysłały go na planetę Bandomeer, gdzie dziwnym trafem jego niedoszły mistrz, Qui-Gon Jinn, leciał z misją jako obserwator Jedi. Po drodze Obi-Wan wdał się w konflikt z Huttami i górnikami Korporacji Pozaplanetarnej. Statek został również zaatakowany przez piratów i dopiero te wszystkie wydarzenia zaczęły uświadamiać Kenobiemu, jakie błędy popełniał wcześniej. Dzielnie walcząc przy boku Qui-Gon Jinna nadal miał nadzieję że ten jednak weźmie go na swojego ucznia. Qui-Gon dostrzegał jego przemianę i nie mógł zaprzeczyć, że łączyła ich szczególna wieź, której sam nie mógł zrozumieć. Po awaryjnym lądowaniu na nieznanej morskiej planecie, na której oboje stoczyli ciężką bitwę z Pterosmokami Qui-Gon zaczął rozmyślać o wzięciu chłopca na swojego ucznia. Wstrzymał się z tym jednak, chcąc przyjrzeć mu się dokładniej. Po wylądowaniu na Bandomeer okazało się że jest tam także Xanatos, dawny padawan Qui-Gona i jego obecny wróg. Gdy porwał Obi-Wana dopiero wtedy Qui-Gon dostrzegł jak bardzo zależało mu na chłopcu. Po uwolnieniu Obi-Wana oboje wpadli w pułapkę zastawioną przez Xanatosa. Wtedy też, gdy Obi-Wan postanowił poświęcić swoje życie w celu uratowania reszty Qui-Gon po raz pierwszy nazwał go padawanem. Udało im się jednak uciec z pułapki i ocalić Bandomeer. Niestety Xanatos zdążył już uciec. Po zakończeniu misji Qui-Gon poprosił Obi-Wana by został jego padawanem, ten oczywiście się zgodził.   

 

Okres padawański


Ich pierwszą wspólną misją miało być dopilnowanie poprawności przeprowadzanych wyborów na planecie Gala, gdzie królowa Veda nie widząc przyszłości w monarchii zgodziła się na elekcję. Jednak w drodze na Galę pilot statku którym lecieli umyślnie spowodował wyciek paliwa, musieli więc lądować na planecie Phindar. Jak się okazało pilot był bratem Guerry, Phindianina którego Obi-Wan poznał podczas niewoli na Bandomeer. Sprowadzili oni Jedi na planetę aby pomogli im w walce z Syndykatem - potężną organizacją przestępczą, która zawładnęła Phindarem. Spowodowała ona sztuczne niedobory wszelkich potrzebnych do życia środków. Jedi z początku niechętnie nastawieni do całej sprawy postanowili im jednak pomóc. Jak się okazało, władze Syndykatu były w zmowie z synem królowej Vedy, księciem Beju, który nie uznawał wyborów i chciał wprowadzić z powrotem monarchię. Podczas jednego z zadań Obi-Wan został schwytany. Syndykat wziął go za buntownika i zastosował na nim swoją broń - maszynę do wymazywania pamięci. Jednak umysł Obi-Wana był wystarczająco silny aby oprzeć się działaniu maszyny. Udając że maszyna zadziałała został wywieziony na planetę Gala. Natrafił tam na statek księcia Beju, który leciał właśnie na Phindar. Uprowadził go, uwięził księcia i podszył się pod niego. Buntownicy, z pomocą Obi-Wana i Qui-Gona pokazali mieszkańcom planety że to Syndykat odpowiada za niedobór żywności i leków. Wybuchła bitwa, która skończyła się obaleniem Syndykatu. Stosunki pomiędzy mistrzem i padawanem były coraz lepsze.

Po wyzwoleniu Phindaru udali się w końcu na swoją misję, na planetę Gala. Jak się okazało, o miejsce gubernatora planety ubiegały się 3 osoby: książę Beju, Deca Brun oraz Wila Prammi. Jedi dostali zakaz wychodzenia z pałacu królewskiego bez eskorty. Jednak królowa poprosiła Qui-Gona aby odnalazł dziewczynę o imieniu Elan, która jak się okazało była prawowitą następczynią tronu, w co nie chciał uwierzyć książę Beju. Mieszkała ona w górach, jako jedna z wygnanych, nie uznająca niczyjej władzy. Podczas nieobecności swojego mistrza Obi-Wan musiał udawać że znajduje się cały czas w pałacu, aby nikt nie domyślił się o jego nieobecności. Poznał wtedy Jono, chłopaka który służył królowej. Podczas gdy Qui-Gon usiłował namówić Elan do opowiedzenia się po czyjejś ze stron, Obi-Wan odkrył że ktoś próbuje otruć królową. Następnie odkrył, że Deca Brun, jeden z kandydatów jest powiązany z Korporacją Pozaplanetarną, która podobnie jak na Bandomeer chciała ograbić planetę z jej zasobów. Obi-Wan po odkryciu tego sekretu dostał się na jakiś czas do niewoli. Jednak z pomocą przyszedł mu Jono. Po ucieczce udał się do pałacu, gdzie odkrył że to właśnie on truł królową. Ukrywając się w komnatach spotkał księcia Beju, z którym stoczył zwycięską walkę na miecze. Wkrótce wrócił Qui-Gon, przyprowadzając ze sobą Elan. Wybory przebiegły bez zakłóceń, a gubernatorem została Wila Prammi.

Ich kolejną misją było uwolnienie Jedi Tahl. Została wysłana jako negocjator na planetę Melida/Daan, gdzie dostała się do niewoli. Na tej planecie od wielu lat toczyła się wojna pomiędzy Melidami i Daanami. Nie wiedząc komu zaufać, Jedi uzyskali pomoc u „Młodych” którzy nie popierali żadnej ze stron i chcieli wprowadzić pokój na planecie. Obi-Wan coraz bardziej zafascynowany działalnością 'Młodych' zaczął im pomagać. Wkrótce uwolnili Tahl, lecz okazało się że Jedi oślepła od zadanych jej obrażeń. Trzeba było ją jak najszybciej przewieźć do Świątyni. Wtedy to, Obi-Wan całkowicie zafascynowany ideami "Młodych" sprzeciwił się swojemu Mistrzowi i wystąpił z Zakonu. Wkrótce jednak poczuł, że jego miejsce jest przy Jedi i jego Mistrzu. Po powrocie do Świątyni pragnął udowodnić, jak bardzo się zmienił i wraz z Qui-Gonem, Tahl oraz Bant rozwiązał zagadkę sabotażu Świątyni. Jak się okazało, stał za tym Xanatos, który zdołał przeciągnąć jednego z uczniów - Brucka Chuna na swoją stronę. To oni stali za wszystkimi kradzieżami i zamachami. W tym czasie Bant została porwana. Gdy Qui-Gon mierzył się z Xanatosem, Obi-Wan walczył z Bruckiem. Kenobi wygrał i uwolnił przyjaciółkę, jednak Bruck poniósł w tej walce śmierć. Qui-Gon natomiast, zmuszony ratować Świątynię pozwolił kolejny raz uciec swojemu byłemu uczniowi. Po rozwiązaniu tej zagadki Obi-Wan, chcąc odzyskać zaufanie swojego byłego mistrza udał się z nim na planetę Telos, gdzie Qui-Gon chciał raz na zawsze zakończyć sprawę z Xanatosem. Udało im się go odnaleźć, lecz jak się okazało był on uwielbiany przez całą planetę, gdyż dawał wszystkim nadzieję na szybkie wzbogacenie się organizując loterię. Jak się okazało, wszytko było ustawione i tak naprawdę nikt nie wygrywał. Kenobi, Jinn oraz kilkoro przyjaciół zdemaskowali ten spisek. Jedi stanęli do walki z Xanatosem. Po krótkiej walce Xanatos popełnił samobójstwo skacząc do wody. Po tych wydarzeniach Qui-Gon postanowił wziąć Obi-Wana z powrotem na swojego padawana.

Na przestrzeni wielu wspólnych misji i nabytych doświadczeń stali się wzorcową parą mistrz-padawan i jednymi z najbardziej zaufanych pomocników Rady Jedi. Wspólnie walczyli też w wojnie nadprzestrzennej Starka, biorąc udział w czwartej bitwie o Qotile.


Do Obi-Wana i Qui-Gona należało wtedy zadanie zdobycie patcha, negującego działanie nadprzestrzennego wirusa, które zresztą wykonali. Właśnie wtedy Obi-Wan zaprzyjaźnił się z innym padawanem, Quinlanem Vosem, z którym później wspólnie przechodził szkolenia na Ragoon VI i uczestniczył w misji z Dexterem Jettsterem na Zewnętrznych Odległych Rubieżach. Qui-Gon i Obi-Wan brali też udział w licznych misjach, między innymi na Ord Mantell, Yorn Skot czy Yinchorrze, a także w pierwszej bitwie o Alaris Prime.

W 33 BBY, nad Dorvallą, Obi-Wan z Qui-Gonem trafili na trop lidera organizacji terrorystycznej, znanej jako Front Mgławicy - kapitana Cohla, a następnie zostali wyznaczeni do zadbania o kwestie bezpieczeństwa w trakcie szczytu na Eriadu. Młody Kenobi, ostrożniejszy i bardziej skłonny do namysłu niż jego nauczyciel, starannie rozważał konsekwencje swoich działań. Martwiła go skłonność mistrza do sprzeciwiania się Radzie, ale mimo wszystko pozostawał lojalny wobec niego.

Niekorzystny wynik konferencji dla Federacji Handlowej przyniósł blokadę planety Naboo. Kenobi i Jinn zostali wysłani tam jako negocjatorzy. Misja zakończyła się jednak fiaskiem, a rycerze Jedi wraz z królową Amidalą zmuszeni byli uciekać. W międzyczasie Qui-Gon uratował życie Gunganina - Jar Jara Binksa, a potem zabrał go ze sobą, wbrew zastrzeżeniom Obi- Wana. Po raz kolejny okazało się, że uczeń i mistrz mimo, iż darzą się ogromnym szacunkiem i miłością, mają w wielu sprawach odmienne zdanie. Jinn skłonny do nagłych decyzji, skupiony na chwili obecnej był przeciwieństwem Obi-Wana, który zawsze wybiegał myślą naprzód, tracąc przy tym kontakt z Żywą Mocą - o czym Jinn często mu przypominał.


Podczas ucieczki z Naboo ich statek uległ uszkodzeniu i zmuszony był awaryjnie lądować na Tatooine. Tam Qui-Gon spotkał chłopca wrażliwego na Moc, Anakina Skywalkera. Kenobi - podobnie, jak jego mentor - był pod wrażeniem ilości midichlorianów we krwi chłopca, ale uważał, że był on zbyt duży, by mógł przejść szkolenie Jedi. Równie sceptyczne nastawienie przejawiała Rada Jedi, Jinn jednak spierał się z mistrzami i ostatecznie oświadczył, że weźmie Anakina na ucznia, ponieważ Obi-Wan jest już gotów do prób. Lojalny uczeń, chociaż mocno urażony decyzją mistrza, poparł go w obliczu Rady, co nie przeszkadzało mu później wyrazić się niepochlebnie o jego poczynaniach. Konflikt między nimi szybko znikł, gdy wraz z królową - która chciała podjąć walkę z okupantami - wrócili na Naboo. Prócz armii droidów na drodze stanął im Lord Sithów - Darth Maul, który związał obu rycerzy w długim i zaciekłym pojedynku.


W jego trakcie Kenobi został uwięziony za laserową barierą ochronną i tym samym stał się świadkiem sceny, w której Maul przebił mieczem Qui-Gona. Pełen gniewu rzucił się na Sitha, zaskakując go tym, jednak chwilę później, pchnięty Mocą, wylądował wraz ze swym mieczem w studni generatora, desperacko jednak chwycił się gzymsu, który uratował go przed upadkiem. Gdy Darth Maul napawał się swoim zwycięstwem, Kenobi niespodziewanie wyskoczył z szybu i w locie chwycił miecz mistrza. Ta chwila nieuwagi wystarczyła, by przepołowić Sitha na pół. Kenobi przysiągł jeszcze umierającemu mistrzowi wyszkolić młodego Skywalkera. Rada, będąc pod ogromnym wrażeniem dokonań młodego Jedi, przyznała mu tytuł rycerza, a także zgodziła się, by przyjął Anakina na swego padawana wbrew sprzeciwowi samego Yody.

Rycerz Jedi


Od tego momentu Kenobi miał trudną rolę nauczyciela bardzo wymagającego ucznia. Wzorem Qui-Gona Jinna postanowił jednak zachowywać swoją duchową niezależność i pod wieloma względami stał się podobny do swojego mistrza. Skupił się też na doskonaleniu walki w Formie Trzeciej, opanowując technikę Soresu. Po wydarzeniach na Naboo stracił dużo z młodzieńczej zuchwałości, po niepokornym i niecierpliwym młodzieniaszku nie pozostał nawet ślad. Stał się bardzo zrównoważony, pełen rezerwy, prawie nigdy nie podnosił głosu. Duże kłopoty sprawiało mu dogadanie się z Anakinem, zwłaszcza, że chłopiec swą niesubordynacją tak bardzo przypominał tragicznie zmarłego mistrza. W 29 BBY obaj mieli zbadać kult Kada Chuna, obwiniającego Obi-Wana za śmierć jego starszego brata, Brucka. Po odkryciu spisku przeciwko Kadowi młodszy Chun zrozumiał swój błąd i wybaczył Kenobiemu.


Również w tym samym roku obaj zostali wysłani na Zonamę Sekot gdzie Skywalker stanął twarzą w twarz ze swym mrocznym przeznaczeniem, a Obi-Wan zaczął znowu pokładać zaufanie w Mocy, które stracił po śmierci Qui-Gona. Dziwne wrażenie obecności dawnego mistrza wzmagał fakt, iż po utracie swego miecza Kenobi przez jakiś czas używał broni Jinna. Wydarzenia na Zonamie Sekot, w tym dziwny atak statków oznaczonych godłem Republiki, ukazały, że mimo pozornej różnicy Obi-Wan był bardzo podobny do Qui-Gona; aby ratować ucznia gotów był przyjąć na siebie konsekwencje wystąpienia przeciw siłom Republiki, gdyby atak okazał się prawnie uzasadniony przez Senat. Misja ta uświadomiła młodemu Jedi, jak ważny jest dla niego Anakin. Zaczął też rozumieć, jak czuje się człowiek, który ma serce mistrza.

Dalsze wspólne misje ukazały konflikt charakterów między nimi, potęgowany świadomością Skywalkera, że został narzucony jako uczeń, a nie wybrany. W ich trakcie obaj powoli musieli się dotrzeć. Kenobi w tym czasie uczestniczył w misji wraz z Siri Tachi, a między nimi nawiązała się głęboka nic porozumienia, jak kiedyś między Qui-Gonem i Tahl.



Razem z Anakinem uczestniczył także w projekcie Pozagalaktycznego Lotu, podczas którego Obi-Wan wielokrotnie otwarcie nie zgadzał się z poglądami Jorusa C'baotha i komentował jego postępowanie jako nieetyczne i niemoralne. Nie było mu dane jednak bardziej stanowczo wpłynąć na zachowanie mistrza C'baotha ani całą wyprawę, gdyż obaj z Anakinem opuścili ją na osobistą prośbę Najwyższego Kanclerza Palpatine'a. Pozostali zatem w granicach Republiki i podejmowali się kolejnych misji, takich, jak pokrzyżowanie planów Granty Omegi, syna Xanatosa, ochrona senatora Simona Greyshade'a, a także (wraz z Siri Tachi) wyeliminowanie handlarzy niewolników pod przywództwem pirata Krayna.

Obi-Wan impulsywności swego ucznia przeciwstawiał ostrożność. Jego siła charakteru, ironiczne poczucie humoru i niezaprzeczalne zdolności pedagogiczne pomagały mu uporać się z nietuzinkowym padawanem. Jeśli ktokolwiek zdoła przerobić ten niewdzięczny surowiec na wyszlifowanego rycerza Jedi, to chyba tylko ty Obi-Wanie - orzekła kiedyś mistrzyni Luminara Unduli podczas ich wspólnej misji na Ansionie. Tam Kenobi wykazał się swoimi zdolnościami dyplomatycznymi i przenikliwością, które pozwoliły rozwiązać konflikt w zaskakujący, ale co najważniejsze bezkrwawy sposób, a w trakcie wojen klonów zaowocowały przydomkiem: "Negocjator".

Wojny klonów

Początek wojen klonów


W 22 BBY Kenobi miał 35 lat i był już doświadczonym, oddanym sprawie rycerzem Jedi. Zaraz po powrocie z Ansionu na Coruscant został ze swym uczniem oddelegowany jako ochrona senator Padmé Naberrie, dawnej królowej Naboo - Amidali, na której życie czyhał nieznany zamachowiec. Mistrz z miejsca zauważył emocje, jakie targały jego padawanem w obecności dawnej znajomej. Gdy zabójca podrzucił do sypialni kobiety jadowite kouhuny, Obi-Wan bez wahania wyskoczył przez okno, by udać się w pościg. Dzięki sprytowi rycerza niedoszły zabójca, który ukrył się w jednym z klubów nocnych, sam się ujawnił. Niestety zmiennokształtna Zam Wesell została zabita trującą strzałką, nim udało się z niej wydobyć jakieś informacje. Później, pomimo jawnych wątpliwości Obi-Wana, Anakin został wyznaczony jako eskorta dla Padmé w drodze do jej domu. W tym czasie Kenobi sam rozpoczął poszukiwania zleceniodawcy zabójstwa. Przy pomocy informacji dostarczonych przez przyjaciela z dolnych poziomów Coruscant, Dextera, oraz Yody i jego małych uczniów, Obi-Wan trafił na deszczową planetę Kamino, która w niewyjaśniony sposób została usunięta z archiwów Jedi. Na miejscu Jedi dowiedział się o zleceniu stworzenia armii dla Republiki, które klonerom powierzył 10 lat wcześniej mistrz Jedi Sifo-Dyas. Spotyka również łowcę nagród Jango Fetta, dawcę materiału genetycznego dla klonów, oraz jego syna - Bobę. Kenobi przekonany, iż to Jango jest odpowiedzialny za zamach na Amidalę, próbował go zatrzymać. Doszło między nimi do starcia, z którego łowcy udało się uciec. Kenobi ruszył w pościg i trafił na planetę Geonosis, która okazała się miejscem spotkania Separatystów, oraz ich tajną fabryką droidów bojowych.

Bitwa o Geonosis


Przywódcą Ruchu Separatystycznego był hrabia Dooku - były mistrz Jedi. Podczas wysyłania wiadomości o swoim odkryciu Kenobi‎ został złapany i uwięziony, a Dooku - dawny mistrz Qui-Gona - usiłował przeciągnąć go na swoją stronę, zdradzając mu, iż na czele Senatu Galaktycznego stoi Mroczny Lord Sithów, Darth Sidious. Zaprosił go do wspólnej walki z nim, ale Obi-Wan odrzucił propozycję, za co został skazany na śmierć na arenie za szpiegostwo. Za podobną zbrodnię poddani egzekucji mieli zostać również Padmé i Anakin, którzy ruszyli mu na ratunek. Na arenie zmuszeni byli stawić czoła trzem bestiom; Kenobiemu w udziale przypadł ulubieniec publiczności, Acklay.


Gdy skazańcom udało się uzyskać przewagę, do akcji wkroczyły droidy bojowe, ale w tej samej chwili ujawnili się też Jedi, którzy przybyli z odsieczą. Wywiązała się regularna bitwa, podczas której Anakin i Kenobi ruszyli w pościg za Dooku. Niecierpliwość młodszego Jedi przyniosła obu rany, ale od śmierci uratował ich Yoda. Hrabiemu udało się jednak uciec.

W stopniu generała


Incydent na Geonosis rozpoczął wojny klonów. W trakcie ich trwania stosunki Obi-Wana i jego ucznia Skywalkera były wciąż napięte. Kenobi tak bardzo chciał być godnym swego zmarłego mistrza, że czasem zdarzało mu się zapominać, że Anakin stara się jak może, by być godnym jego. Skywalker był potężnym, ale i aroganckim młodym człowiekiem, którego irytowało to, że musiał brać pod uwagę zdanie swego mistrza. Czuł się niedoceniony, o wiele chętniej zwracał się po radę do Najwyższego Kanclerza Palpatine’a.
Zaraz na początku wojny Obi-Wan został jednym z generałów i brał udział w obronie Kamino. Przez cały czas trapiły go wątpliwości związane z padawanem. Miał wrażenie, że ten nie mówi mu wszystkiego. W rozmowach z Quinlanem Vosem przyznał się nawet, że wcale mu nie ufa, ale nie ufa też sobie, postanowił jednak dać młodemu Skywalkerowi szansę wykazania się. Bitwa zakończyła się zwycięstwem Republiki, ale nie oznaczało to wytchnienia dla Anakina i Obi-Wana. Wkrótce potem Kenobi wziął udział między innymi w sabotowaniu projektu Separatystów Mroczny Żniwiarz, zażegnał wraz ze Skywalkerem niebezpieczeństwo grożące Naboo, walcząc na Ohma-D'un, brał również udział w misji na Queytii. Zadaniem grupy kilku Jedi, której członkami byli Obi-Wan, Nico Diath, Jon Antilles, Fay oraz Knol Ven'nari było zdobycie antidotum, które zniwelowałoby działanie gazu bagiennego, odpowiedzialnego za zniszczenie kolonii Gungan na
Starcie z Durge'em na Muunilinst
Ohma-D’un. Na drodze stanęli im jednak Asajj Ventress i Durge.
Starcie z Durge'em na Muunilinst Wywiązała się walka, z której Obi-Wan jako jedyny
uszedł z życiem. Kolejnym z sukcesów generała była bitwa o Muunilinst. W jej wyniku pochwycony został San Hill - przewodniczący Intergalaktycznego Klanu Bankowego, a Durge czasowo wyłączony z działań wojennych. Kenobi podczas tej misji profilaktycznie posłał za Anakinem oddział wsparcia, gdy ten bez zastanowienia rzucił się w pościg za tajemniczym przeciwnikiem. Obawy rycerza okazały się słuszne. Padawan wszedł prosto w pułapkę Asajj Ventress, udało mu się jednak ujść z życiem. Po tym incydencie Anakin miał większe baczenie na słowa swego mistrza, co nie znaczy, że słuchał go we wszystkim.

W 21 BBY, Kenobi wraz z Kitem Fisto, mistrzem miecza, został wysłany, aby zażegnać kryzys na Ord Cestus, gdzie produkowane były droidy typu ZJ. Kenobi jako doświadczony negocjator podjął działania dyplomatyczne i nawiązał nić porozumienia z regentką Duris. Gdy wszystko wydawało się iść zgodnie z planem, okazało się, że cichy podstęp Jedi został wykryty, a pozycja Obi-Wana skompromitowana. Wówczas do akcji wkroczył Kit Fisto z planem awaryjnym. Kenobi, równie zręczny w walce, jak i na salonach, szybko zyskał poważanie wśród żołnierzy-klonów, także dlatego, iż nie traktował ich jak mięso armatnie, lecz żywe, czujące jednostki. Wspólne działania z grupą miejscowych ochotników doprowadziły do pozytywnego rozstrzygnięcia konfliktu. Wyszło też na jaw, że za zdemaskowaniem planu Jedi stała Asajj Ventress, z którą Obi i Kit stoczyli pojedynek. Kit został ranny, ale Ventress wycofała się z dalszej walki z Kenobim, porażona spojrzeniem przeciwnika, które wyrażało: Chętnie umrę, byle zabić ciebie. Czy możesz powiedzieć to samo?

Bitwa o Jabiim


Bitwa o Jabiim z kolei okazała się klęską Republiki, okupioną wysoką ceną. Kenobi został uznany za zmarłego. W rzeczywistości on i jeden z żołnierzy, Alpha-17, zostali schwytani przez Asajj i uwięzieni na Rattatak, gdzie byli torturowani. Kenobiemu założono Maskę Tortur Sithów, która ograniczała w dużym stopniu koncentrację i kierowanie Mocą. Więźniom udało się jednak uciec. Jedyna osobą, która wierzyła, że Obi-Wan żyje, był Anakin. W czasie wojen klonów mistrz i uczeń bardzo się ze sobą zżyli i stali się "młotem Jedi", zespołem wysyłanym na pierwszą linię frontu w celu skruszenia często przeważających sił przeciwnika. Powierzano im najtrudniejsze zadania i dlatego to oni, z inicjatywy samego Kanclerza, zostali wysłani ze wsparciem dla mistrza Yody, który był w trakcie negocjacji z Dooku na Vjun. W międzyczasie wzięli też udział w misji odzyskania ważnego łamacza kodów, wraz z Padmé Amidalą i Siri Tachi. Siri została wtedy zastrzelona przez łowcę nagród Magusa, co załamało Obi-Wana i zaprowadziło go na krawędź rozpaczy. Umierająca Tachi dała mu jednak ciepły, błękitny kryształ z prośbą, by nie poddawał się ciemnej stronie, czego też Kenobi nie zrobił. Kryształ prawdopodobnie zachował przy sobie do końca swoich dni.

Obi-Wan - mistrz Jedi


Obi-Wan został też ku swemu wielkiemu zdumieniu wybrany w poczet Wysokiej Rady Jedi, gdzie zajął miejsce Depy Billaby (nie do końca wiadomo jednak, kiedy to nastąpiło, prawdopodobnie w okolicach 19,5 BBY). Wkrótce po tym Anakin otrzymał tytuł rycerza Jedi. Nawet, gdy porzucili już role mistrza i ucznia, wciąż tworzyli zgrany i niepokonany duet, wzajemnie się wspierając i czasem kryjąc. Kontakt z młodym Jedi pomógł Kenobiemu pozbyć się sztucznej poprawności, zyskał on mądrość zabarwioną lekkim, ciepłym humorem. To właśnie ta znajomość uczyniła z niego wielkiego mistrza, takiego, jakim widział go w Mocy Qui-Gon Jinn.
Chociaż bardzo często działali razem, podejmowali się też osobnych misji. Trzecia Armia, którą dowodził Kenobi, brała udział w blokadzie Rendili, podczas, gdy sam Obi-Wan sprawdzał sygnał ratunkowy z uszkodzonego transportowca "Titavian IV", który okazał się pochodzić od ściganego przez Asajj Ventress i Skorra dawnego przyjaciela, Quinlana Vosa. Wspólnie stoczyli oni pojedynek z dwójką Mrocznych Jedi, a także opanowanym przez Asajj rancorem, by ostatecznie uciec na pokładzie "Skorp-iona", prywatnej maszyny Vosa, by zdążyć jeszcze wziąć udział w bitwie o Rendili. Asajj Ventress podążała za nimi aż na Coruscant, gdzie jednak została pokonana przez Anakina Skywalkera. Jej osoba nie dawała jednak Obi-Wanowi spokoju; wierzył, że Ventress jest niewolnicą swojej nienawiści i że
W czasie Wojen klonów
może mu się udać ją od niej wyzwolić.
W czasie Wojen klonówW tym celu poświęcił się bez reszty poszukiwaniom miejsca pobytu Asajj, sięgając
nawet po pomoc Anakina. Wspólnie dotarli na Boz Pity, gdzie siły Republiki pod dowództwem Baila Organy stoczyły bitwę z armadą Separatystów, zaś grupa Jedi związała walką tak przebywającego na planecie hrabiego Dooku, jak i generała Grievousa. Obi-Wan znalazł natomiast Asajj w zbiorniku bacty i chociaż tego nie chciał, był zmuszony stoczyć z nią pojedynek. Ostatecznie Ventress została zastrzelona (jak się potem okazało - nie do końca) przez jednego z MagnaGwardzistów na rozkaz Dooku. Bitwa o Boz Pity była początkiem zwiększonej aktywności Kenobiego i Skywalkera podczas odzyskiwania światów Zewnętrznych Odległych Rubieży, takich, jak Nelvaan.

Uwaga: Poniższy fragment historii pochodzi z serialu 3D Wojny klonów (The Clone Wars), którego kanoniczność oraz chronologia nie zostały jeszcze określone.

Bitwa o Christophsis


Obi-Wan w trakcie Wojen Klonów
W trakcie bitwy o Christophsis, Kenobi wraz z komandorem Codym i Anakin z kapitanem Rexemem tworzyli zgrany zespół skutecznie odpierając atak Separatystów czekając na posiłki. Blokada planety uniemożliwiała jednak szybki transport wsparcia, dodatkowo Admirał Wullf Yularen otrzymał rozkaz wysłania statku bez zaopatrzenia, a jedynie z posłańcem od Mistrza Yody. Wojska Separatystów ostrzeliwane z dział zmuszone były wycofać się. W tym czasie okazało się, że zamiast posiłków na planecie wylądowała młoda Togrutanka, Ahsoka Tano, która okazała się być padawanem przysłanym przez Yodę. Obi- Wan, który czekał na nowego ucznia nie wydawał się specjalnie zaskoczony, gdy dziewczyna oznajmiła, iż została przydzielona do mistrza Skywalkera. Anakin pomimo protestów zmuszony był zająć się nią do czasu wyjaśnienia sprawy. Po skontaktowaniu się z Radą Jedi i wysłaniu prośby o wsparcie okazało się, iż Separatyści włączyli tarcze siłową, która była stanowiła barierę nie do przebicia dla dział Republiki. Taki obrót sytuacji zmusił Jedi do szybkiego działania. Anakin i Ahsoka musieli spróbować sie przedostać niepostrzeżenie miedzy zwartym szykiem armii droidów, a w tym czasie Obi-Wan miał odwrócić uwagę wroga i za wszelką cenę osłaniać działa, które były jedyną szansą na zwycięstwo. Siły Separatystów były jednak dużo liczniejsze, dlatego generał Jedi zdecydował się grać na zwłokę. Rozkazał żołnierzom bronić dział, a sam oddał się w niewolę. Aby zyskać na czasie nakłonił generała Whorma Loathsoma do "cywilizowanego" ustalenia warunków zawieszenia broni. Nie szczędząc pochlebstw w oka mgnieniu przemienił wrogą konfrontację w spotkanie dżentelmenów przy filiżance kaffu. W pewnym momencie kerkoidiański generał zaczął tracić cierpliwość i rozkazał pojmać Kenobiego, który z charakterystyczną sobie rozbrajającą szczerością oznajmił, iż liczył, że do tej pory pole siłowe zostanie wyłączone. Chwilę potem rzeczywiście ochronna kopuła zaczęła znikać, co pozwoliło mistrzowi Jedi przejąć kontrolę nad sytuacją. Szybko i sprawnie rozprawił się z atakującymi go robotami, a potem pojmał samego dowódcę Separatystów zmuszając żołnierzy przeciwników do złożenia broni. W tym momencie nadleciały kanonierki z posiłkami i mistrzem Yodą, który zlecił Obi-Wanowi poprowadzenie negocjacji z Jabbą na Tatooine w związku z porwaniem małego syna Jabby - Rotty. W tym czasie Anakin ze swoją nową padawanką polecieli na Teth, w poszukiwaniu małego Hutta. Obi-Wan nie był do końca przekonany czy jego dawny uczeń jest gotowy do roli nauczyciela, ale jego wątpliwości co do tego rozwiał Yoda, zaznaczając, iż problemem będzie nie samo szkolenie, ale to czy Anakin pozwoli odejść swojemu padawanowi.

Na Tatooine Obi-Wan zapewnił, że Rotta jest właśnie poszukiwany przez jednego z najlepszych Jedi, jednak Jabba prócz odzyskania dziecka zażądał także ukarania porywacza. W zamian obiecał udostępnić swoją przestrzeni i szlaki do przelotów wojsk Republiki. Jedi otrzymali jeden obrót planety na wykonanie zadania. Po wizycie w pałacu Kenobi wyruszył wesprzeć Anakina w akcji odbijania hutta z rąk porywaczy. Nad planetą okazało się, że sytuacja jest poważna. Dostępu do klasztoru B' omarr broniły wojska Separatystów dowodzone przez Asajj Ventress. Obi-Wan po wylądowaniu na terenie świątyni ruszył na poszukiwanie dawnego ucznia, na drodze stanęła mu znajoma jednak Ciemna Jedi. W trakcie walki zaprezentowała nowy sposób łączenia rękojeści swych zakrzywionych mieczy dzięki czemu otrzymywała broń o dwóch ostrzach. Kenobi, który będąc jeszcze padawnem pokonał na Naboo, Dartha Maula posługującego się bronią tego typu, bez większych trudności parował ataki Ventress. Na początku walki Asajj nawet wytrąciła Kenobiemu z dłoni miecz, jednak ten udowodnił jej , że aby zabić Mistrza Jedi trzeba czegoś więcej niż rozbrojenia. W trakcie walki Kenobi nieoczekiwanie wyskoczył przez okno na pomost, a Asajj powtórzyła za nim ten manewr. W trakcie walki na zewnątrz oboje wyczuli przez Moc, że dalszy pojedynek nie ma sensu gdyż Anakin umknął wraz z małym Huttem z systemu. Zdekoncentrowana Ventress dała sobie wytrącić jeden z mieczy po czym uciekła zdalnie sterowanym myśliwcem. Obi-Wan zajął sie "sprzątaniem po Anakinie", ale mimo rąk pełnych roboty, znalazł czas na skontaktowanie się z młodym Jedi i zwrócenie mu uwagi, że znowu dał się zestrzelić po czym obiecał przylecieć na Tatooine najszybciej jak się da, aby pomóc Anakinowi odstawić małego hutta bezpiecznie do rodzica. Skywalker i Tano dostarczyli jednak Rottę do pałacu bez pomocy mistrza Jedi, choć nie bez problemów.

Polowanie na liderów Separatystów


Liderzy ruchu separatystycznego probując przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę próbowali uciekać się do różnych sposobów zdobycia przewagi. Jednym z nich była tajna broń, statek o nazwie Malevolence dowodzony przez generała Grievousa i posiadający najnowszy wynalazek, działo jonowe, które potrafiło unieruchomić całą flotę. Unieszkodliwienie statku stało się szybko priorytetem, a Kenobi wraz z Mace'em Windu i Mistrzem Yodą oraz Kanclerzem śledzili wszystkie raporty mające związek z tym zadanie. W trakcie jednego ze starć z wojskami separatystów dowództwo straciło kontakt z Mistrzem Jedi Plo Koonem. Wbrew zaleceniom Rady, Anankin wraz z Ahsoką udali się do systemu Abregado, ostatniego miejsca pobytu Mistrza Jedi. Obi-Wan szybko odkrył niesubordynację dawnego ucznia, ale ograniczył się jedynie do przypomnienia mu o jego obowiązkach. Dzięki wyskokowi młodego Jedi udało się uratować Plo Koona i oddział towarzyszących mu klonów i przy okazji poznać, czym jest tajna broń wroga. Tym samym kolejnym zadaniem Kenobiego i jego podwładnych stała się pogoń za okrętem Greviousa. Gdy Malevolence zamierza zaatakować stację medyczną Anakin wraz z oddziałem myśliwców BTL-B-Y-wing leci z odsieczą na skróty. Wyczyn młodego Jedi doprowadza do zniszczenia jonowego działa, jednak dopiero flota Kenobiego jest w stanie poważnie zagrozić okrętowi. Mimo natychmiastowego rozpoczęcia ostrzału nie udaje się go od razu wyeliminować statku, gdyż w sam środek bitwy trafia statek z Naboo z Senator Amidalą na pokładzie, która została wysłana z tajną misją dyplomatyczną. Gdy jej statekl zostaje wciągnięty na pokład wrogiego okrętu ostrzał zostaje przerwany, a Anakin i Kenobi wyruszają na ratunek. Na pokładzie Malevolence Jedi rozdzielają się, młodszy usiłuje zlokalizować Padmé, z kolei starszy trafia na samego generała Grievousa, z którym wymienia uprzejmości i toczy krótki pojedynek, który pozostaje nierozstrzygnięty. W rezultacie Jedi wraz z senator Amidalą oraz robotami C-3PO i R2-D2 uciekają, a sam Malevolence ulega zniszczeniu dzięki sabotażowi

Skywalkera i Padmé.


Jakiś czas później podkomendni Obi-Wana i Anakina, komandor Cody wraz z kapitanem Rexem, dokonują inspekcji różnych placówek Republiki rozmieszczonych w strategicznych punktach galaktyki. Nieoczekiwanie wpadają w sam środek działań separatystów, mających na celu podbicie placówki na księżycu Rishi, który jest ostatnim przyczółkiem broniącym dostępu do planety Kamino, gdzie produkowane są kolejne dostawy żołnierzy dla Armii Republiki. Doświadczeni oficerowie zawiadamiają o planowanym ataku wysadzając w powietrze placówkę i dzięki temu flota Jedi bez trudu krzyżuje plany generała Grievousa.

W pogoni za Dooku


Podczas jednej z akcji Anakin wpadł w pułapkę i został uwięziony na krążowniku hrabiego Dooku. Obi-Wan postanowił samotnie ruszyć mu na pomoc. Kenobiemu udało się przekraść niezauważonym na statek wroga i uwolnić swojego ucznia. Między czasie przybyły krążowniki Republiki i wywiązała się bitwa. Obi-Wan i Anakin ruszyli schwytać Dooku. Hrabiemu udało się jednak zbiec do swojego Jachtu słonecznego i pościg przeniósł się w przestrzeń kosmiczną. Tam po zażartej walce uszkodzone zostały statki zarówno Dooku jak i Kenobiego i Skywalkera. Jedi wylądowali awaryjnie na skalistym Vangorze gdzie po chwili znaleźli opuszczony i uszkodzony Jacht Słoneczny hrabiego. Postanowili przeszukać okoliczne jaskinie i odnaleźć Sitha. Jednak Dooku w jednej z grot zastawił na nich pułapkę i zwalił na Jedi strop jaskini a potem odciął ich od wyjścia z niej. Odchodząc zabrał miecz świetlny Skywalkera. Po chwili Obi-Wan i Anakin, którym udało się przeżyć, doszli do siebie. Miecz świetlny Kenobiego okazał się uszkodzony. Tymczasem Jedi napotkali na kolejne przeszkody, najpierw zostali zaatakowani przez Gandarka którego udało im się pokonać a następnie natrafili na skupisko trującego gazu. W porę przybyła Ahsoka Tano wraz z oddziałem klonów i uratowała ich przed uduszeniem.

Niewola u weequayańskich piratów


Obi-Wan i Anakin ze schwytanym hrabią Dooku.
Wkrótce z Obi-Wanem i Anakinem skontaktowali się mistrz Yoda i mistrz Windu. Okazało się że z Republiką nawiązali kontakt Weequayańscy piraci którzy twierdzą iż pojmali i przetrzymują hrabiego Dooku. Rada Jedi wyznaczyła Kenobiemu i Skywalkerowi zadanie sprawdzenia wiarygodności tych informacji. Jedi wyruszyli do kryjówki piratów. Tam też przybyli, zgodnie z żądaniem - bez broni. Okazało się że piraci rzeczywiście przetrzymują lorda Sithów. W zamian za niego żądają okupu w postaci przyprawy na co Republika przystaje. Tymczasem Obi-Wan i Anakin zostali chytrze uśpieni i uwięzieni przez Weequay'ów którzy mają nadzieje na wyższy okup. Jedi zostali wtrąceni do celi w której przebywa hrabia Dooku i związani z nim jednymi pętami. Obi-Wan, Anakin i lord Sithów dwa razy próbowali ucieczki i dwa razy zostali na niej przyłapani. Podczas jednej z prób ucieczki Kenobi uratował Dooku życie. Tymczasem w wyniku wewnętrznej zdrady u Weequay'ów, mylnie uznano że Republika zamiast zapłacić okup przysłała armię klonów. Wódz piratów Hondo Ohnaka postanowił ukarać Jedi i przywiązać ich do słupów rażących prądem. W porę przybył ambasador Jar Jar Binks wraz z oddziałem klonów i wyjaśnił nieporozumienie. Anakin odzyskał także swój miecz świetlny zabrany przez piratów hrabiemu. Międzyczasie hrabiemu Dooku udało się zbiec. Jedi postanowili puścić w zapomnienie ich uwięzienie i odlecieli z planety.
Misja na Orto Plutonii Ten fragment artykułu wymaga poszerzenia o: info z odc Trespass.

  

Kryzys mandaloriański

Problem Straży Śmierci


Jakiś czas później po galaktyce zaczęły rozchodzić się plotki, że księżna Satine Kryze z Mandalory zamierza przyłączyć się do Separatystów. Rada Jedi wysłała Obi-Wana by zbadał sprawę. Po przybyciu na Mandalorę, został przywitany przez premiera Almeca.

Obi-Wan przedstawia atak mandaloriańskiego zamachowca.
Przywódca zapewnił go, że z Mandalory dawno usunięty wszelkich wojowników. Kenobi z niedowierzaniem opowiedział mu o Jango Fettcie. Jego rozmówca odparł, że sławetny łowca nagród był dobry, ale nie był przykładnym Mandalorianinem. Ich rozmowę przerwała księżna Satine.

Przewodnicząca Rady Neutralnych Systemów na powitanie, zarzuciła Obi-Wanowi nie słusznie obwołuje ją zdrajczynią. Dodatkowo zdziwiła się, że Jedi zaczął być posłańcem Senatu. Kenobi odparł, że działa z upoważnienia Rady Jedi, po czym odtworzył hologram ukazujący atak Mandalorianina na siły Republiki.

Zdziwiona księżna nakazała by Obi-Wan towarzyszył jej w spacerze. Jedi zgodził się na jej żądanie i gdy znaleźli się na ulicach Sundari ich rozmowa przybrała łagodniejszy ton. Kenobi pochwalił rządy Satine, po czym przeszedł do sprawy tajemniczego ataku. Księżna wyjaśniła mu, że napastnik należał do Straży Śmierci miejscowej organizacji, która nie może się pogodzić z pokojowym nastawieniem Mandalory.

Rozmowę przerwał im nieoczekiwany wybuch. Kenobi upewnił się, że księżna jest bezpieczna, po czym nakazał świadkom pozostanie w miejscu by mógł ich przesłuchać. Wtedy jeden z mężczyzn rozpoczął ucieczkę. Obi-Wan pobiegł w ślad za nim i po krótkiej chwili pokonał. Zamachowiec jednak nie chciał się poddać, przez co wyskoczył z balkonu jednego z budynków.

Satine poinformowała Kenobiego, że mężczyzna pochodził z Concordii. Mistrz Jedi postanowił odwiedzić planetę, a księżna obiecała mu towarzyszyć. Po wylądowaniu na powierzchni planety, przywitał ich gubernator Pre Vizsla, po czym zajął się ciałem zmarłego zamachowca.

Obi-Wan postanowił zbadać rzekomo opuszczone kopalnie, aby nie zwrócić na siebie uwagi poprosił Satine by zajęła gubernatora przy kolacji, po czym wręczył jej komunikator, by mogła się z nim skontaktować.

Kenobi wyruszył na powietrznym skuterze i po trwającej jakiś czas wędrówce trafił na kopalnię. Okazała się nie być opuszczona. Nie minęło dużo czasu, a Jedi został ogłuszony i uwięziony. Dwaj mandaloriańscy wojownicy uwięzili go w polu siłowym. Gdy Obi-Wan odzyskał przytomność wezwał na pomoc Satine.

Księżna przybyła w chwili gdy Kenobi miał zostać zabity w wyniku zgniecenia przez maszyny pracujące w kopalni. Po uwolnieniu, pokonał swoich prześladowców i wspólnie z Kryze wyszedł z kopalni. Niefortunnie pomylili drzwi i natrafili na cały oddział wojowników. Kenobi bez swojego miecza, który zabrano mu gdy był nieprzytomny z trudem pokonał przeciwników.

Chwilę potem pojawił się gubernator Vizsla w pełnej zbroi. Wyjawił, że jego rodzina od pokoleń walczyła z Jedi, po czym zwrócił Kenobiemu jego miecz i rozpoczęła się walka. Jedi po kilku ciosach pokonał Mandalorianina lecz ten nakazał swojej eskorcie odpalenie rakiet. Obi-Wan uciekł z Satine do szybu turbowiny, gdzie nie byli już niepokojeni.

Po powrocie do Sundari dwór Satine dowiedział się o zdradzie gubernatora Vizsly. Ze wsparciem dla Obi-Wana przybył Anakin Skywalker. Obaj Jedi wrócili na Coruscant.[1]
Na pokładzie Coronetu

Na pokładzie Coronetu Obi-Wan wydał żołnierzom szczegółowe instrukcje dotyczące ochrony księżnej. W pewnej chwili został wezwany przez nią, na audiencję, na której gościła licznych senatorów.

Obi-Wan i Anakin na pokładzie Coronetu.
W windzie Anakin wyczuł niepokój Obi-Wana związany z księżną. Zapewnił byłego mentora, że nic jej nie grozi lecz Kenobi odparł, że nie chodzi mu o bezpieczeństwo Satine lecz o ich wspólną przeszłość. Gdy tylko Kenobi pojawił się w wyznaczonym miejscu Satine rozpoczęła agresywną dyskusję dotyczącą obecności pokoju w teraźniejszości. Stwierdziła też, że Jedi kiedyś bronili pokoju, dziś są wojownikami. Mistrz Jedi odparował jej, że Jedi zmuszeni są do walki o pokój, którego w dawnych czasach strzegli. Ich kłótnię przerwał senator Orn Free Taa, mówiąc, że lepiej do tego wrócić przy lepszej okazji.

Obi-Wan udał się do swojej kwatery. Tam odwiedził go Anakin, po czym rozpoczął rozmowę o przeszłości byłego mistrza i księżnej Satine. Kenobi przyznał, że razem z Qui-Gon Jinnem przez rok przebywali na Mandalorze, by chronić Kryze przed atakami jej przeciwników politycznych. Życie z dnia na dzień doprowadziło między nimi do zbliżenia jednak obowiązki Jedi nie pozwoliły mu na zbliżenie się do Satine.

Jego opowieść została przerwana przez Rexa, który zameldował o pustej skrzyni i braku dwójki żołnierzy, w ładowni. Obi-Wan chciał sprawdzić co się dzieje lecz obiecał wyręczyć go Anakin. Mistrz postanowił wrócić do senatorów. Tam przeprosił ich i powiedział, że muszą pozostać na miejscu do czasu wyjaśnienia dziwnych wydarzeń w ładowni.

Po jakimś czasie Kenobi został zaalarmowany przez Anakina, który powiedział mu o droidzie zabójcy zmierzającemu w jego stronę. Gdy robot się zjawił chciał zaatakować księżną Satine lecz Obi-Wan zdołał go pokonać. Nieoczekiwanie z wnętrza droida zaczęły wychodzić jego mniejsze wersje.

Kenobi i Satine wspólnie rzucili się do walki. Wtedy Obi-Wan stwierdził, że jak na pokojowo nastawioną osobę, Kryze trzyma przy sobie dezaktywator. Księżna odparła, że mimo iż miłuje pokój to zamierza się bronić. Po krótkiej chwili droidy zostały pokonane, a Jedi udał się na naradę z Anakinem.

We dwójkę stwierdzili, że jeden z senatorów jest zdrajcą, który przemycił roboty do ładowni. W pewnej chwili Obi-Wan spostrzegł ostatniego, aktywnego miniaturowego zabójcę. Powiedział Skywalkerowi, że wie już jak ujawnić sprawcę ataku.

Kenobi złapał robota i zamknął go w szklanym naczyniu, po czym odwiedził senatorów wyjaśniając im co zamierza zrobić. Powiedział, że droidy zostały tak zaprogramowane by zaatakować księżną oraz tych którzy będą jej chronić. Dodał też, że programista na pewno będzie bezpieczny, po czym rozpoczął wędrówkę do każdego senatora. Mały droid uspokoił się dopiero przy senatorze Talu Merriku. Zdemaskowany zdrajca przewrócił mistrza Jedi, wziął za zakładnika Satine i rozpoczął ucieczkę.

Pościg za zdrajcą Merrikiem.

Jedi rzucił się za nim w pogoń i poinformował o sytuacji Anakina. Gdy były uczeń Kenobiego się zjawił, zaczął zadawać pytania o przeszłość mentora. Zirytowany Obi-Wan uciął temat i pobiegł ratować Satine.

Gdy dotarł na mostek został powstrzymany przed działaniem, gdyż Merrik podłożył ładunki wybuchowe na silnikach statku. Znając poglądy księżnej, Kenobi skapitulował lecz cały czas podążał za zdrajcą.

Gdy dotarli na miejsce, z którego Tal chciał uciec, Satine wyznała Obi-Wanowi, że kochała go od początku ich znajomości. Zaskoczony mistrz Jedi początkowo wzbraniał się przed wyznaniami lecz po chwili dodał, że wystarczyłoby wtedy słowo, a odszedłby z zakonu Jedi.

Merrik przerwał ich rozmowę, drwiąc z miłości. Wtedy księżna Kryze wbiła mu obcas swojego buta w stopę przez co uwolniła się i ukradła jego blaster. Tal mimo znalezienia się między pistoletem, a mieczem świetlnym był pewien, że nie zginie, gdyż Satine wzbraniają poglądy, a Kenobiego reputacja jaką by zyskał w jej oczach. Wtedy pojawił się Anakin i zabił zdrajcę.

Satine i Obi-Wan chcieli kontynuować swoją rozmowę lecz przerwały im klony. W związku z tym postanowili ją odroczyć. Po wylądowaniu na Coruscant, księżna Kryze pożegnała Kenobiego, gdyż jej celem był Senat. Na odchodne dodała, że wciąż nie może przyzwyczaić się do jego brody, gdyż skrywa jego przystojną twarz. Gdy odeszła Anakin z zachwytem stwierdził, że to wyjątkowa kobieta. 

Śledztwo


Jakiś czas później Satine wystąpiła w Senacie by zapewnić senatorów, że rząd Mandalory poradzi sobie z zagrożeniem płynącym ze strony Straży Śmierci. Obi-Wan uważnie obserwował naradę podczas, której ujawniono, że lud Mandalory w osobie ministra Jereca chce interwencji Republiki. Gdy Kryze opuściła gmach, Kenobi spotkał się z nią i wyraził troskę, że rozhisteryzowana księżna może zrobić coś głupiego. Obrażona Satine odeszła.

Mistrz wrócił do świątyni. Wieczorem otrzymał wezwanie o pomoc od Satine, gdyż ta została wplątana w morderstwo pracownika Mininisterstwa Wywiadu, Davu Goleca.

Obi-Wan i Satine kryją się przed pościgiem.

Kenobi udał się na niższe poziomy planety-miasta i tam spotkał się z księżną. Kryze poprosiła go by zaniósł dysk z prawdziwym nagraniem przemowy ministra Jereca, do Senatu. Ona zaś postanowiła się poddać by zapewnić mu bezpieczeństwo.

W czasie drogi towarzysze zostali zaatakowani przez mandaloriańskiego zabójcę. Mimo ogłuszenia granatem, Obi-Wan rozpoczął walkę z napastnikiem i pokonał go. Mimo swojej porażki, sprawca zbiegł.

Kenobi i Kryze dotarli do Senatu. Księżna oddała się w ręce członków Gwardii Senackiej, a Obi-Wan przedarł się do wnętrza gmachu, gdzie przekazał senator Amidali dysk z prawdziwy, nagraniem przemowy ministra Jereca. Wyświetlenie hologramu poskutkowało wycofaniem wojsk wysłanych na Mandalorę i uwolnieniem księżnej Satine. W gabinecie Kanclerza, Kenobi był świadkiem przeprosin z ust Palpatine'a dla księżnej. Gdy wszyscy oddalili się z senator Amidalą, przyjaciele odbyli ze sobą krótką rozmowę.[1]

Tu kończy się fragment historii z serialu 3D Wojny klonów (The Clone Wars).

Na ratunek Kanclerzowi


Wspólnie poprowadzili szturm na Cato Neimodię na miesiąc przed końcem wojny, a potem śledztwo w sprawie mechofotela, który wicekról Federacji Handlowej, Nute Gunray, nieumyślnie pozostawił. Podążając tropem Dooku trafili do układu Tythe, daleko od centrum Galaktyki. Wtedy zdali sobie sprawę, że umyślnie zostali odsunięci i zwabieni tak daleko, albowiem na Coruscant doszło do porwania Kanclerza Palpatine’a.

Na pokładzie Invisible Hand


Natychmiast ruszyli na ratunek, dostając się na okręt flagowy generała Grievousa, Invisible Hand. Tam w trakcie pojedynku z Dooku Obi-Wan stracił przytomność, a Anakin zabił hrabiego i uwolnił Kanclerza. Cała akcja ratunkowa zakończyła się widowiskowym i niemal samobójczym lądowaniem potężnym krążownikiem na powierzchni planety-miasta.

Upadek Zakonu


Kenobi był wtedy ogromnym podparciem dla Ankina, dlatego tak ważne stało się dla Mrocznego Lorda Sithów, by ich rozdzielić. Obi-Wan jako doświadczony mistrz został wysłany z misją na Utapau w celu unieszkodliwienia generała Greviousa. Przed tym zmuszony był prosić Skywalkera o dokonanie trudnego wyboru między lojalnością wobec Zakonu, a oddaniem Kanclerzowi. Starcie z generałem i jego czterema mieczami świetlnymi zakończyło się zwycięstwem Obi-Wana, który niedługo później stał się ofiarą rozkazu 66, mającego na celu zniszczyć wszystkich Jedi. Udało mu się jednak uniknąć śmierci. Na statku senatora z Alderaanu, Baila Organy, spotkał się z Yodą. Mistrzowie razem postanowili potajemnie wrócić do Świątyni na Coruscant i nadać komunikat, aby wszyscy Jedi pozostali przy życiu ukryli się.

Poznanie prawdy


Ponadto znaleziony w Świątyni zapis holokamery ukazał im prawdę o masakrze, jaka miała w niej miejsce. Kenobi, zdruzgotany widokiem rzezi i przejścia swego dawnego padawana na ciemna stronę, już do końca życia miał żałować, że wziął Anakina na ucznia.

Yoda wyruszył na spotkanie z Darthem Sidiousem, natomiast Obi-Wan musiał stawić czoła Anakinowi, który przyjął imię Darth Vader. Przyszedł po radę do Padmé, ta jednak wzbraniała się przed zdradzeniem miejsca pobytu swego męża. Słowa Kenobiego wstrząsnęły nią i poczuła, że musi zobaczyć się ze Skywalkerem. Mistrz Jedi potajemnie wsiadł więc na jej statek i wraz z nią trafił na Mustafar. Tam Anakin widząc Obi-Wana w wybuchu wściekłości chwycił Padmé w uścisk Mocy, który pozbawił ją przytomności.


Doszło do pojedynku, w trakcie którego Kenobi otwarcie przyznał, że zawiódł eks-padawana. Jednak nie brawura młodego wojownika, lecz rozwaga starszego zadecydowała o wyniku starcia. Starszy Jedi pozbawił Vadera obu nóg i ręki oraz pozwolił, by jego ciało powoli zsuwało się coraz bliżej rzeki lawy; nie był jednak w stanie go dobić. Odszedł, zabierając ze sobą jego miecz świetlny. Nieprzytomną Padmé przetransportował zaś do kolonii górniczej w pasie asteroid Polis Massa.

Kenobi przekazuje małego Luke'a rodzinie Larsów


Tam na świat przyszły bliźniaki, Leia i Luke, a senator z Naboo umarła. Bail oraz dwóch mistrzów Jedi postanowili, iż Leia odleci z Organą na Alderaan, a Luke zostanie zawieziony na Tatooine, do Owena i Beru Larsów. Yoda zdradził także, że nawiązał kontakt z Qui-Gonem, pokazał też pokrótce Obi-Wanowi, jak ma to czynić. W roku 19 BBY Obi-Wan siedząc w barze w Mos Eisley oglądał w Holonecie wiadomości o walce na Kashyyyku. Wtedy to zobaczył po raz pierwszy mężczyznę w czarnej zbroi - Darth Vadera. Nie usłyszał jednak jego nazwiska, więc spytał o nie siedzącego obok mężczyznę. Kiedy dowiedział się, że Anakin przeżył przeraził się. Skontaktował się z nim duch byłego mistrza potwierdzając informację, że Skywalker nie zginął na Mustafar. Jedi postanowił jeszcze bardziej pilnować małego Luke'a.

"Ben" Kenobi


Przez następne 19 lat Obi-Wan przebywał na Tatooine pod przybranym imieniem Ben i z ukrycia strzegł małego Skywalkera, uchodząc za dziwaka i pustelnika. Gdy dowiedział się, iż Darth Vader jednak żyje, gotów był ukryć Luke’a w innym miejscu. Powstrzymał go jednak głos Jinna. Gdy w 18 BBY pojawiło się ryzyko, że Inkwizycja może poznać prawdę o dzieciach Padmé, Obi-Wan zostawił Luke'a pod opieką ducha Qui-Gona i ruszył na Bellassę, gdzie pomógł byłemu Jedi, Ferusowi Olinowi, co do którego wierzył, że może on być w stanie wzniecić bunt przeciwko panującemu już wtedy Imperium. Wspólnie uciekali przed Bobą Fettem i wspólnie odnaleźli innego Jedi, Garena Mulna, na lodowej planecie Ilum. Pozbyli się też zagrożenia ze strony Inkwizytora Sancora, który mógł odkryć fakt, iż Padmé Amidala urodziła dzieci. Po zażegnaniu (a przynajmniej oddaleniu) niebezpieczeństwa wykrycia, Obi-Wan powrócił na Tatooine i ponowił nauki u ducha swojego dawnego mistrza.


Cały czas obserwował Luke'a z daleka i powstrzymywał zagrożenia. Pewnego razu Ben spotkał się z A'Sharadem Hettem, Jedi, który przetrwał Czystkę Jedi i wrócił na Tatooine, aby dowodzić Tuskenami, podobnie jak robił to jego ojciec. Hett przewodząc nimi, ruszył odebrać farmerom ziemie, które zagrabili Tuskenom. Posuwali się coraz dalej, aż w końcu na swej drodze napotkali dom Luke'a. Obi-Wan spodziewał się, że spotka tam Hetta i czekał na niego. Powiedział mu, że przez agresywne działania zmienia się w lorda wojennego, oraz poprosił aby zawrócił z tej ścieżki. Hett nie miał jednak zamiaru słuchać rad , więc Kenobi był zmuszony stanąć do walki ze swoim dawnym towarzyszem broni. Wywiązał się krótki pojedynek, który wygrał Obi-Wan, szybkim cięciem miecza odcinając przeciwnikowi rękę. Gdy ten upadł, rozbroił go i zerwał maskę Ludzi Pustyni. Tuskeni widząc klęskę swojego dowódcy odeszli od niego i tym samym zaprzestali agresywnej działalności. Hett wiedząc, że nie może już do nich wrócić, błagał Kenobiego, aby go zabił. Kenobi darował jednak mu życie, ale kazał przysiąc na pamięć swego ojca, że nie wróci już na Tatooine, a także prosił go, aby pomedytował we własnej sprawie oraz wyjawił nadzieję, że kiedyś zrozumie swoje błędy i wróci na ścieżkę Jedi. Hett odszedł i Obi-Wan już go nigdy nie widział. Po tych wydarzeniach Kenobi nie zaprzestał pilnowania młodego Skywalkera, chociaż tylko raz się z tym ujawnił. Gdy mały Skywalker ze swoim przyjacielem, Windym, wybrali się na przejażdżkę na dewbacku poprzez Pustkowia Juntlandii i zabłądzili. Kenobi odprowadził ich wtedy do domu. Owen Lars nie pozwolił jednak na bardziej zażyły kontakt między Benem a Lukiem, nie chciał bowiem, by mistrz Jedi wciągnął jego bratanka w niebezpieczne krucjaty Jedi.
Śmierć i pośmiertna egzystencja

Obi-Wan i Luke


Po dziewiętnastu latach od wydarzeń na Mustafarze, w roku 0 BBY, w ręce młodego Luke’a Skywalkera trafiły dwa droidy: R2-D2 oraz C-3PO - świadkowie wielu wydarzeń z życia Padmé i Anakina (choć pamięć o nich miał tylko pierwszy z nich). Mniejszy droid pokazał nowemu właścicielowi urywek zakodowanej holowiadomości i stwierdził, że jest własnością Obi-Wana. Wkrótce też uciekł, by odnaleźć starego Jedi. Luke, próbując odnaleźć droida trafił na Jeźdźców Tusken, na szczęście z opresji uratował go Ben Kenobi. Zabrał go ze sobą do domu i przyznał się, że Obi-Wan to jego dawne imię. Wspólnie obejrzeli w całości komunikat wyświetlony przez R2-D2. Nadawcą okazała się księżniczka Leia Organa, która prosiła o pomoc i dostarczenie tajnych planów stacji bojowej Imperium – Gwiazdy Śmierci - ukrytych w pamięci droida na Alderaan. Kenobi opowiedział Luke'owi o dawnych czasach, gdy istniała Republika, a na straży pokoju i sprawiedliwości stali rycerze Jedi. Opowiedział też o jego ojcu - Anakinie Skywalkerze - wspaniałym przyjacielu, świetnym pilocie i rycerzu Jedi. Nie wyjawił jednak chłopakowi do końca prawdy, gdyż powiedział, że ojca Luke'a zabił Darth Vader, co - jak później mu tłumaczył - było z pewnego punktu widzenia prawdą. Luke otrzymał w prezencie miecz świetlny Anakina. Chłopak wzbraniał się jednak przed udaniem się na Alderaan i postanowił wrócić do domu. Kenobi jednak wiedział, że los chłopaka był już przesądzony. Tymaczasem szturmowcy Imperium, próbując odnaleźć droidy i odzyskać dane, trafili na trop nabywcy, a następnie zabili Owena i Beru, co przesądziło też o wyjeździe Luke’a wraz z Benem do kosmoportu Mos Eisley. Tam nieobyty w świecie Skywalker wdał się w sprzeczkę w barze. Po raz kolejny z odsieczą nadszedł Jedi i przy użyciu miecza świetlmego zażegnał konflikt. W końcu znaleźli pilota, który zgodził się przetransportować ich na Alderaan. W pościg za nimi ruszyły siły Imperium. Statek Hana Solo na którym podróżowali, Millennium Falcon, co prawda wskoczył w nadprzestrzeń, ale wkrótce znalazł się na pokładzie Gwiazdy Śmierci. Pasażerowie jednak nie dali się schwytać, ponieważ okazało się, że zawsze istnieje jakaś alternatywa dla walki. Na stacji rozdzielili się: Kenobi poszedł wyłączyć promień ściągający, który uniemożliwiał im ucieczkę, a Luke i Han odnaleźli uwięzioną przypadkiem na stacji Leię i postanawili ją uwolnić.

Pojedynek z Vaderem na pierwszej Gwieździe Śmierci.


Obi-Wan przy użyciu sztuczek Jedi był w stanie bezproblemowo przekraść się niezauważony obok szturmowców, w drodze powrotnej spotkał jednak swojego dawnego ucznia - Dartha Vadera i stanął z nim do pojedynku. Wiążąc go w walce ułatwił reszcie ucieczkę. Walka ta była właściwie statyczną konfrontacją z przeszłością i przyszłością; Obi-Wan stawiał szczelną zasłonę ciosom Vadera, ten zaś atakując zaciekle uniemożliwiał mu jakąkolwiek kontrofensywę. Kenobi jednak bez żalu podłożył się, ostrzegając Mrocznego Lorda Sithów, że jeśli go teraz zabije, sprawi, że stanie się jeszcze potężniejszy. Czarny Lord zadał dawnemu mistrzowi śmiertelny cios, lecz ku jego zdumieniu ciało Kenobiego zniknęło. Obi-Wan połączył się z Mocą, jednak dzięki naukom Qui-Gona Jinna był w stanie zachować świadomość i kontynuować naukę Luke’a. Gdy dane o Gwieździe Śmierci trafiły wreszcie do rebeliantów, Ben wsparł Skywalkera podczas ataku na stację bojową, mówiąc mu, by użył Mocy, dzięki czemu chłopak w rezultacie zniszczył stację. Na koniec Kenobi przypomniał młodzieńcowi, że Moc będzie z nim już na zawsze. To dzięki Mocy Luke zadał druzgocący cios Gwieździe Śmierci.

Duch Obi-Wana jeszcze wielokrotnie wspomagał Luke'a, mniej lub bardziej bezpośrednio. W 2 ABY, dzięki kryształowi Kaiburr, był w stanie na chwilę wejść w jego ciało, by powstrzymać Dartha Vadera na Mimban. W 3 ABY, na planecie Hoth, ukazał się Luke'owi, by wysłać go do mistrza Yody na Dagobah w celach szkoleniowych. Pomimo, iż stary mistrz był sceptyczny co do wieku i predyspozycji Skywalkera, Ben stanął w jego obronie. Szkolenie jednak nie dobiegło końca, gdyż Luke - wbrew nakazom mistrzów - ruszył na ratunek przyjaciołom na Bespin. Przed odlotem Kenobi, wiedząc, że nie uda się młodego adepta odwieść od planów, dał mu kilka rad, które mogły uratować mu życie. Rok później, zgodnie z obietnicą, Luke wrócił na Dagobah. Upewnił się wtedy, że Vader to rzeczywiście jego ojciec, a także, że jeśli on zawiedzie, jest jeszcze jedna osoba, jego bliźniacza siostra. Bezbłędnie zgadł, iż jest nią Leia. Gdy spytał Kenobiego dlaczego nie zdradził mu całej prawdy o ojcu, Obi-Wan stwierdził, że przedstawił mu prawdę z pewnego punktu widzenia, ponieważ gdy do głosu doszedł Darth Vader, Anakin praktycznie przestał istnieć. Luke wyruszył by stawić czoła Vaderowi, wciąż jednak wierzył, że jest w nim dobro. Jego upór i determinacja sprawiły, iż udało mu się dawnego Jedi sprowadzić przed śmiercią na jasną stronę i pokonać Imperatora.


Obi-Wan był jeszcze długo potem w stanie kontaktować się z Lukiem, pomagał mu poznawać tajniki Mocy. Pierwszą taką wizję Luke miał zaraz po bitwie o Endor, wraz z wizją ducha Yody i Anakina. Drugą dzień później, kiedy to duch Obi-Wana ostrzegał go przed zagrożeniem ze strony Ssi-Ruuków. Kolejną parę lat później, gdy wraz z duchem Yody i Bena Anakin Skywalker przestrzegał swego syna przed Mrocznym Lordem Belderone, uczniem Lumiyi. Ostatni raz skontaktował się z nim 5 lat po bitwie nad Endorem, w 9 ABY, niedługo przed rozpoczęciem kampanii wielkiego admirała Thrawna. Jego ostatnie słowa brzmiały: Nie jesteś ostatnim ze starych Jedi, Luke. Jesteś pierwszym z nowych...

Skywalker usłyszał ducha Obi-Wana jeszcze tylko raz, przy okazji narodzin jego syna. To właśnie na cześć Kenobiego dziecko Luke'a i Mary otrzymało imię Ben. Warto zauważyć, że miecz świetlny Obi-Wana został zabrany przez Dartha Vadera i trzymany w zamku Bast na Vjun, skąd w 22 ABY odzyskał go Anakin Solo.


Źródło: www.ossus.pl
Reklama
 
zegarek
 
 
Było was już 114521 odwiedzający (368475 wejścia) . Serdecznie dziękujemy i zapraszamy ponownie
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=